Nida wiek 10 lat

🐾 NIDA – dostojna i piękna amstaffka szuka kochającego domu 🐾

Nida to piękna, dostojna i grzeczna suczka, która zasługuje na kochający i odpowiedzialny dom. ❤️

Niestety ma skopiowane uszy – jest to element jej przeszłości, na który nie miała wpływu. Mimo tego Nida jest wspaniałą, wyjątkową psiną, która czeka na swoją szansę.

📕 Książeczka zdrowia aktualna.

Szukamy dla Nidy odpowiedzialnego domu, który pokocha ją taką, jaka jest i zapewni jej bezpieczeństwo, troskę oraz dużo miłości. 🏡❤️

📩 Osoby zainteresowane adopcją prosimy o kontakt.

tel 531 111336

Juna wiek 4 lata do adopcji

❤️ JUNA – 4-letnia suczka w typie akity i chow chow szuka domu, na który zasługuje ❤️Juna ma około 4 lat i niestety jej dotychczasowe życie nie było takie, na jakie zasługuje żadna psia dusza. 💔Często rodziła i trafiła do nas z bardzo złych warunków. Teraz chcemy, żeby jej życie w końcu się zmieniło.Juna jest niezwykle stonowaną, spokojną i grzeczną suczką. 🐾 Bardzo ładnie chodzi na smyczy, jest ciekawa świata i z zainteresowaniem obserwuje wszystko, co dzieje się wokół niej.Mimo tego, co przeszła, Juna zasługuje na spokojny, bezpieczny i pełen miłości dom, w którym nikt już nie będzie jej traktował jak maszynki do rodzenia. Chcemy, aby od teraz mogła po prostu być psem – kochanym, zaopiekowanym i szczęśliwym. ❤️📕 Juna posiada aktualną książeczkę zdrowia oraz paszport.🙏 Szukamy dla niej odpowiedzialnych ludzi, którzy pokażą jej, że człowiek może oznaczać również bezpieczeństwo, troskę i miłość.📩 Jeśli czujesz, że Juna może być właśnie Twoim psem – napisz do nas.Nie pozwólmy, aby kolejna część jej życia wyglądała tak jak poprzednia. 🐕❤️Tel 531 111 336 wcześniej sms

Stella szuka domu

🐾 STELLA SZUKA KOCHAJĄCEGO DOMU! 🐾

Stella w swoim krótkim, 4-letnim życiu przeszła naprawdę bardzo wiele… 💔

Kiedy została znaleziona, była mocno poturbowana. Jej stan wymagał długiego leczenia, dlatego aż dwa miesiące spędziła w klinice, walcząc o zdrowie i powrót do normalnego życia. 🥺

Dziś możemy już powiedzieć: Stella jest wyleczona i gotowa rozpocząć nowe życie! ❤️

🐶 Stella ma około 4 lat
🩺 Jest zdrowa i w pełni wyleczona
📘 Posiada paszport
❤️ W stosunku do ludzi jest bardzo uległa, łagodna i kochana
🐕 Niestety nie lubi innych psów, dlatego najlepiej odnajdzie się w domu, w którym będzie jedynaczką.

Stella zasługuje na spokojny, bezpieczny dom, człowieka, któremu będzie mogła zaufać, i życie bez strachu i cierpienia. 🏡❤️

Po tym wszystkim, co ją spotkało, najbardziej potrzebuje teraz miłości, cierpliwości i własnego człowieka.

🙏 Szukamy dla Stelli najlepszego domu, tym razem już na zawsze.

Jeśli możesz dać jej bezpieczny i kochający dom albo znasz kogoś, kto mógłby zostać jej człowiekiem — prosimy, udostępnij ten post. ❤️

📩 W sprawie adopcji Stelli prosimy o kontakt telefoniczny 531 111 336

Dzień Psa

🐾❤️ Międzynarodowy Dzień Psa ❤️🐾Dziś świętujemy naszych czworonożnych przyjaciół — tych, którzy każdego dnia uczą nas bezwarunkowej miłości, radości z małych rzeczy i tego, że najlepszy spacer to zawsze ten „jeszcze jeden”. 🐶🥰Niech każdy pies ma pełną miskę, bezpieczny dom, troskę i człowieka, który nigdy go nie zawiedzie. 🏡🐾A jeśli możesz dziś zrobić coś dobrego — podaruj psiakowi trochę czasu, głaskania, spaceru albo wsparcia dla schroniska. ❤️Wszystkiego najlepszego dla wszystkich merdających ogonków! 🐕🎉#MiędzynarodowyDzieńPsa #DzieńPsa #KochamPsy #PiesToPrzyjaciel #DogDay #DogsOfInstagram

Gaja wiek 1,5 roku

Gaja szuka kochającego domu 🐾❤️

Poznajcie Gaję — młodą, około 1,5-roczną suczkę, która ma w sobie ogrom energii i jeszcze większy potencjał na wspaniałą przyjaciółkę człowieka.

Gaja jest energiczną sunią, z którą w domu trzeba będzie pracować. Potrzebuje nauki, cierpliwości, konsekwencji i spokojnego opiekuna, który pomoże jej zbudować pewność siebie. W pierwszym kontakcie bywa bardzo bojaźliwa — ze strachu może szczekać i potrzebuje czasu, aby zaufać nowej osobie.

Kiedy już poczuje się bezpiecznie, pokazuje swoje prawdziwe oblicze — kocha całym sercem, mocno przywiązuje się do człowieka i potrafi być cudowną, oddaną towarzyszką. ❤️

Gaja potrzebuje domu, w którym jej opiekun będzie gotowy poświęcić jej czas i każdego dnia spokojnie z nią pracować. To nie jest pies „bezproblemowy od pierwszego dnia”, ale przy odpowiednim podejściu ma ogromną szansę zrobić piękne postępy.

🐶 Gaja

  • wiek: około 1,5 roku
  • młoda i bardzo energiczna
  • potrzebuje ułożenia i codziennej pracy w domu
  • w pierwszym kontakcie bardzo bojaźliwa, może szczekać ze strachu
  • potrzebuje czasu, cierpliwości i spokojnego podejścia
  • gdy zaufa, kocha całym sercem ❤️
  • książeczka zdrowia jest aktualna
  • będzie kastrowana

Szukamy dla Gai odpowiedzialnego domu, który nie zrezygnuje przy pierwszych trudnościach i pomoże jej krok po kroku odkryć, że człowiek może być bezpieczny. 🏡🐾

Gaja potrzebuje nie tylko domu — potrzebuje człowieka, który będzie chciał z nią pracować i da jej szansę rozkwitnąć. ❤️

tel 531 111 336

Borys wiek 2 lata szuka domu

🐾 BORYS SZUKA KOCHAJĄCEGO DOMU 🏡❤️

Poznaj Borysa – uroczego, 2-letniego psiaka o przepięknym umaszczeniu, które przyciąga spojrzenia. 🐶

Na pierwszym spotkaniu bywa nieśmiały i potrzebuje chwili, aby zaufać. Gdy jednak poczuje się bezpiecznie, oddaje całe swoje serce i kocha człowieka bezgranicznie. To wierny przyjaciel, który pragnie mieć swojego człowieka na zawsze.

Borys marzy o domu pełnym ciepła, cierpliwości i miłości. Jeśli szukasz wiernego towarzysza na dobre i złe, być może to właśnie on czeka na Ciebie. ❤️

📩 Jeśli chcesz poznać Borysa i dać mu szansę na nowe życie, skontaktuj się z nami. Prosimy również o udostępnienia – razem możemy pomóc Borysowi znaleźć wymarzony dom! 🏡🐾
Borys ma aktualną książeczkę zdrowia
Kastrowany będzie na koszt fundacji z domu.
Tel 531 111 336 wcześniej sms

Czarek wiek 12+

🐾 Szukamy domu dla psiego seniora! 🏡❤️

Ten niewielki, około 11-letni psiak trafił do nas jesienią swojego życia. Bardzo chcielibyśmy, aby azyl było dla niego tylko przystankiem, a nie miejscem, w którym spędzi resztę swoich dni.

To cudowny, kontaktowy i pogodny piesek, który mimo swojego wieku wciąż cieszy się życiem. Ma świetny apetyt, uwielbia towarzystwo człowieka i z radością korzysta z każdej chwili spędzonej z ludźmi.

Jest: 🐶 zaszczepiony, 🐶 zaczipowany, 🐶 po badaniach – wyniki krwi są prawidłowe, a serduszko jak na swój wiek pracuje bardzo dobrze.

Przed nim jeszcze kastracja oraz wizyta w salonie groomerskim, po których będzie gotowy do zamieszkania w nowym domu.

Szukamy dla niego spokojnego, kochającego miejsca, w którym zazna ciepła, bezpieczeństwa i miłości. Seniorzy potrafią odwdzięczyć się całym sercem – daj mu szansę na piękną jesień życia.

📩 Jeśli chcesz poznać tego wyjątkowego psiaka i podarować mu dom, skontaktuj się z nami.

Tel 531 111 336

Julek 💓

❤️ Julek… historia, która uczy, że zaufanie rodzi się bardzo powoli, ale potrafi zmienić całe życie.

Kiedy półtorej roku temu Julek przyjechał do naszego azylu z Albanii, trudno było uwierzyć, że kiedyś będzie miał swój dom.

Miał wtedy około półtora roku. Był przerażony, wycofany, zupełnie zamknięty w sobie. Człowiek nie był dla niego przyjacielem. Człowiek był czymś, czego należało się bać.

Początki były bardzo trudne. Julek potrafił być wciśnięty w ścianę, niezdolny nawet spojrzeć na człowieka. Nie wiedział, czym jest spokojny dotyk, bezpieczeństwo i miłość.

W azylu zaczęliśmy od najważniejszej rzeczy — pokazania mu, że człowiek nie zawsze oznacza zło.

Powoli. Bez presji. Dzień po dniu.

Julek zaczął się otwierać. Zaufał kilku osobom. Jedną z nich była Magda, która pokochała go całym sercem i została jego przewodniczką w drodze do normalnego życia. To właśnie Magda prowadziła go przez kolejne małe kroki, uczyła świata i przede wszystkim dawała mu poczucie, że przy człowieku może być bezpiecznie.

Aż w końcu pojawiła się Donata. ❤️

Dom pod lasem. Cisza. Spokój. Ciepło. Człowiek pełen empatii i ogromnej miłości do zwierząt. A przede wszystkim — stado psich rezydentów, które mogło stać się dla Julka jego bezpiecznym przewodnikiem.

Bo Julek potrzebował nie tylko człowieka. Potrzebował również psich przyjaciół, którzy dodadzą mu odwagi.

Kiedy przyszedł czas na przeprowadzkę, wszyscy baliśmy się o niego. Baliśmy się, że nowe miejsce go przerośnie. Że ucieknie. Że cały trud, który włożyliśmy w budowanie jego zaufania, zostanie utracony.

Dlatego Magda zamieszkała z Julkiem w nowym domu. ❤️

Była przy nim, żeby przeprowadzić go przez ten najtrudniejszy moment.

I wiecie co?

Julek został.

Dziś od dwóch miesięcy mieszka w swoim domu i pięknie odnalazł się wśród psich rezydentów. One przyjęły go tak, jakby był z nimi od zawsze. Dają mu siłę, pewność i poczucie bezpieczeństwa.

Z Donatą nadal oswaja się powoli. Jeszcze nie wszystko jest łatwe. Jeszcze potrzebuje czasu. Jeszcze jego zaufanie buduje się małymi krokami.

Ale my te kroki widzimy. ❤️

Widzimy psa, który kiedyś nie był w stanie spojrzeć na człowieka, a dziś uczy się żyć u jego boku.

Magda nadal dojeżdża, dogląda Julka i jest obok niego, kiedy jej potrzebuje. Bo wiemy, że w przypadku takich psów nie można powiedzieć: „od dziś radź sobie sam”.

Julek potrzebuje czasu. Potrzebuje cierpliwości. Potrzebuje ludzi, którzy go nie zawiodą.

I właśnie taki dom dostał.

Dom pełen ciepła, miłości i zrozumienia. Dom, który od lat znamy, wspieramy i który będziemy wspierać nadal. ❤️

Donato — dziękujemy Ci za to, że dałaś Julkowi szansę.
Za to, że zobaczyłaś w nim nie „trudnego psa”, ale przestraszoną istotę, która po prostu potrzebuje czasu, spokoju i miłości.

Julek jeszcze nie wie, że wygrał życie.

Ale my już to wiemy. 🐾❤️

Bo czasami uratowanie psa nie kończy się w chwili, kiedy przekracza próg nowego domu.

Czasami prawdziwe ratowanie zaczyna się dopiero wtedy, gdy ktoś mówi:

„Nie szkodzi, że się boisz. Poczekam na Ciebie.”

I właśnie na taką osobę Julek czekał całe swoje życie. ❤️🐾

Zniszczona kotka

💔 Wykorzystywana do granic możliwości…Ta kotka przez całe swoje życie znała przede wszystkim ból, głód i walkę o przetrwanie. Bezdomna, żyjąca na ulicy, skrajnie chuda, zarobaczona, chora i wycieńczona.Jej uszy były w tak złym stanie, że konieczne było ich częściowe obcięcie. A mimo tego wszystkiego… była jeszcze w ciąży. To nie była jej pierwsza ciąża. Z całą pewnością rodziła już wielokrotnie. 💔Jej organizm był eksploatowany do granic możliwości. Rodziła, karmiła, walczyła o przetrwanie, zamiast po prostu żyć jak powinien żyć każdy kot – bez bólu i strachu.Dziś nareszcie jest bezpieczna. ❤️Jest już u nas, po zabiegach, pod opieką weterynaryjną. Leczymy ją, odrobaczamy, karmimy i przede wszystkim dajemy jej to, czego tak bardzo brakowało – spokój, troskę i czas na odzyskanie sił.Teraz jej zadaniem jest tylko odpoczywać i zdrowieć. 🐾Chcemy, żeby zapomniała o ulicy, bólu i ciągłym rodzeniu. Żeby po raz pierwszy w życiu poczuła, że człowiek może oznaczać również dobro. ❤️Koniec z wykorzystywaniem. Teraz zaczyna się jej nowe życie. 🐱Ile jeszcze rodzących kotek na ulicy.🙁Jak długo jeszcze będą się rodzić maluchy, które nie mają szans na przeżycie.😔Przypominamy, każda Gmina na możliwości i obowiązki finansowe na kastracje kotek wolno bytujących.Jeśli chcesz wspomóc nasze działania wpłać grosz.🧡Nr konta 66 1160 2202 0000 0002 9795 3643 Swift BIGBPLPW ( dla przelewów zagranicznych)Dziękujemy 💕

Kociaki szukają domów

Dziś szukamy odpowiedzialnych ludzi dla tych kociąt, jak i pozostalych przebywających pod naszą opieką. Są odrobaczone, zachipowane, po pierwszym szczepieniu na choroby zakaźne, testy na choroby zakaźne są ujemne 💪🫶Maja ok 3 m-cy, korzystają z kuwety. 📍 Obowiązuje umowa adopcyjna.Szukamy wyłącznie osób świadomych, empatycznych i odpowiedzialnych. Takich, które wiedzą, że zwierzę nie jest zabawką ani problemem do wyrzucenia, tylko żywą istotą, za którą odpowiada się przez całe jej życie i ponosi koszty z tym związane. Prosimy o udostępnienia. Być może dzięki nim te maleństwa trafią do ludzi, którzy pokażą im, że człowiek potrafi również kochać.Tel. 512-860-567💔 Wyrzucone jak śmieci… Bo komuś zabrakło odpowiedzialności.Karton. Kilka przerażonych, około dwumiesięcznych kociąt. Porzucone przy działkach na ul. Ciepłej, jak niepotrzebne rzeczy.To nie był przypadek. To była świadoma decyzja człowieka.A przecież wystarczyło wykastrować kotkę.Naprawdę. Wystarczyło zadzwonić do fundacji lub Urzędu Miasta i zapytać o możliwość dofinansowania zabiegu. W wielu przypadkach można uzyskać pomoc. To kosztuje znacznie mniej niż cierpienie, które później ponoszą zwierzęta i ludzie próbujący je ratować.Zamiast tego ktoś wybrał najłatwiejsze rozwiązanie – wyrzucić problem.Problem jednak nie zniknął.Spadł na nas.To my ponosimy koszty utrzymania, leczenia, profilaktyki weterynaryjnej, szczepień i czipowania. To my drżymy o ich zdrowie, bo w dużym skupisku zwierząt o choroby zakaźne bardzo łatwo. To my zastanawiamy się, czy zdążymy znaleźć im dobre domy, zanim zabraknie miejsca.A najbardziej boli to, że przez kolejne porzucone maluchy dorosłe koty znowu schodzą na dalszy plan. Czekają tygodniami, a nawet miesiącami, bo w azylach i domach tymczasowych zwyczajnie nie ma już miejsca.Ludzie często widzą tylko urocze zdjęcia kociąt. Nie widzą bezsennych nocy, stresu, rachunków u weterynarza, codziennej opieki i ciągłego strachu, czy wszystkie przeżyją i czy nie zachorują. Nie widzą łez, bezsilności i odpowiedzialności, która każdego dnia spoczywa na barkach wolontariuszy.Te maluchy miały dom. To widać od pierwszej chwili. Korzystają z kuwety, nie boją się człowieka, wtulają się w ramiona, szukają dotyku i czułości. Ktoś je oswoił. Ktoś nauczył je ufać. A potem zamknął w kartonie i zostawił na pewną śmierć.Nie ma na to żadnego usprawiedliwienia.Mimo wszystko wierzymy, że ich historia będzie miała szczęśliwe zakończenie.Kociaki zostały odrobaczone. Mają około 2 miesięcy. W najbliższych dniach przejdą badanie weterynaryjne, zostaną zaszczepione przeciw chorobom zakaźnym i zaczipowane.Teraz najbardziej potrzebują jednego – kochających, odpowiedzialnych domów, które już nigdy ich nie zawiodą.