💔 Wykorzystywana do granic możliwości…Ta kotka przez całe swoje życie znała przede wszystkim ból, głód i walkę o przetrwanie. Bezdomna, żyjąca na ulicy, skrajnie chuda, zarobaczona, chora i wycieńczona.Jej uszy były w tak złym stanie, że konieczne było ich częściowe obcięcie. A mimo tego wszystkiego… była jeszcze w ciąży. To nie była jej pierwsza ciąża. Z całą pewnością rodziła już wielokrotnie. 💔Jej organizm był eksploatowany do granic możliwości. Rodziła, karmiła, walczyła o przetrwanie, zamiast po prostu żyć jak powinien żyć każdy kot – bez bólu i strachu.Dziś nareszcie jest bezpieczna. ❤️Jest już u nas, po zabiegach, pod opieką weterynaryjną. Leczymy ją, odrobaczamy, karmimy i przede wszystkim dajemy jej to, czego tak bardzo brakowało – spokój, troskę i czas na odzyskanie sił.Teraz jej zadaniem jest tylko odpoczywać i zdrowieć. 🐾Chcemy, żeby zapomniała o ulicy, bólu i ciągłym rodzeniu. Żeby po raz pierwszy w życiu poczuła, że człowiek może oznaczać również dobro. ❤️Koniec z wykorzystywaniem. Teraz zaczyna się jej nowe życie. 🐱Ile jeszcze rodzących kotek na ulicy.🙁Jak długo jeszcze będą się rodzić maluchy, które nie mają szans na przeżycie.😔Przypominamy, każda Gmina na możliwości i obowiązki finansowe na kastracje kotek wolno bytujących.Jeśli chcesz wspomóc nasze działania wpłać grosz.🧡Nr konta 66 1160 2202 0000 0002 9795 3643 Swift BIGBPLPW ( dla przelewów zagranicznych)Dziękujemy 💕

