– Zadzwonił telefon z Powiatowego Inspektoratu Weterynaryjnego z informacją, że w pewnym domu są zwierzęta pozbawione stałej opieki oraz jedzenia. Poproszono nas o natychmiastowy odbiór zwierząt ze względu na zagrożenie życia. Człowiek, który je dokarmia nie ma już czym, a właściciel opuścił dom około dwa tygodnie temu, nie zapewniając zwierzętom jakiejkolwiek opieki. Podjęliśmy decyzję o natychmiastowej interwencji – opisują piątkową interwencję działacze Oleśnickich Bid.

– Nasi inspektorzy udali się do wskazanej przez PIW nieruchomości. To co ujrzeli przeszło najśmielsze oczekiwania. W opuszczonym domu znajdowało się sześć psów: 3 szczeniaki oraz 3 dorosłe psy. Szczeniaki brodziły w odchodach, w miskach były okruchy chleba. Zwierzęta były wygłodzone. Nasi inspektorzy mieli przy sobie karmę. Psy rzuciły się się bez opamiętania na podane jedzenie. Wszystkie psy są w bardzo kiepskiej formie: wychudzone, zaświerzbione z dużą ilością pasożytów. Szczeniaki mają mocno wydęte brzuszki i one są w najgorszej formie fizycznej. Stan psychiczny zwierząt z pewnością także nie jest dobry. Okazuje się, że jedna z suk jest ciężarna, tuż przed porodem. Niestety jest niedożywiona. Z informacji od właściciela, sprzed dwóch miesięcy, wiemy że prowadził hodowlę. Nie ma na to jednak żadnych dowodów, a stan zwierząt może wskazywać na pseudohodowlę